Menu:
Aktualności:
| Prezydent podpisał ustawę, vacatio legis do 19 stycznia 2013 r. (Data dodania: 2012.02.03) W ubiegłym tygodniu, 19 stycznia 2012 r. - na swoim 4. posiedzeniu Senat RP przyjął bez poprawek ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W dniu 24 stycznia br. prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy z dnia 5 stycznia 20111 r. o kierujących pojazdami. Ustawodawca w ten sposób skutecznie przedłużył vacatio legis aktu do 19 stycznia 2013 r. Oznacza to, iż zasady zdawania egzaminów na prawo jazdy zmienią się nie w lutym 2012 r., lecz właśnie w styczniu 2013 r. Przypomnijmy - część przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami miała wejść w życie 11 lutego 2012 r. Wobec oceny, iż wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego nie były przygotowane do wprowadzenia nowego systemu, minister transportu Sławomir Nowak podjął decyzję ws. przedłużenia vacatio legis ustawy. Sejm w dniu 13 stycznia 2012 uchwalił nowelę do ustawy. I dalej posiedzenie Senatu - bez uwag i podpis prezydenta. Dzisiaj ustawa oczekuje na publikację. Wchodzące w życie 19 stycznia 2013 r. przepisy regulują m.in. zasady uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, w tym zasady szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, nadzoru nad ośrodkami egzaminowania i szkolenia kierowców, instruktorami, egzaminatorami oraz samymi kierowcami. Ustawa przewiduje, że osoby, które za wykroczenia drogowe zbiorą 24 punkty karne (czyli maksymalną liczbę), będą kierowane na kurs reedukacyjny, a nie - jak obecnie - na ponowny egzamin. Młodzi kierowcy, którzy po raz pierwszy uzyskali prawo jazdy kategorii B, będą przez dwa lata podlegać szczególnemu nadzorowi. Okres próbny ma być przedłużany w razie popełnienia przez nich wykroczeń drogowych. W razie popełnienia dwóch wykroczeń kierowca będzie kierowany na kurs reedukacyjny, a w przypadku popełnienia trzech - prawo jazdy zostanie mu odebrane. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Wypadek krok od domu (Data dodania: 2012-01-10) Kierowcy powinni pamiętać o zachowaniu środków bezpieczeństwa w każdej sytuacji i podczas każdego, nawet najkrótszego przejazdu. Jak pokazują badania, 1/3 zdarzeń drogowych ma miejsce w odległości około 1,5 km od miejsca zamieszkania*, a w sumie aż ponad połowa w odległości 8 km**. Do ponad połowy wypadków z udziałem dzieci dochodzi w odległości nieprzekraczającej 10 minut drogi od domu***. Za dużą liczbę wypadków na znanych nam trasach i krótkich przejazdach w niewielkiej odległości od domu odpowiedzialne jest rutynowe podejście kierowców do prowadzenia pojazdu - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Brak odpowiedniego przygotowania do jazdy, a w tym: zapięcia pasów, lusterek czy kontroli sprawności świateł pojazdu, to jeden z przejawów rutyny za kierownicą. Co więcej, z codzienną jazdą wiąże się pokonywanie wciąż tych samych tras, a to sprzyja jeździe bez bieżącej kontroli sytuacji na drodze. Jazda po znanym terenie daje kierowcom złudne poczucie bezpieczeństwa, co prowadzi do zmniejszonej koncentracji i sprawia, że kierowcy stają się mniej przygotowani na nagłe, nieprzewidziane zagrożenia. Gdy czujemy się bezpiecznie i zakładamy, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć, to nie odczuwamy potrzeby ciągłego kontrolowania sytuacji i jesteśmy zdecydowanie bardziej skłonni do sięgania po telefon czy jedzenia za kierownicą. W czasie jazdy wymagającej dużego skupienia, kierowcy bardziej uważają na to, aby niepotrzebnie się nie rozpraszać - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Tymczasem do niebezpiecznej sytuacji może dojść w każdym miejscu. Śmiertelny wypadek może zdarzyć się nawet na drodze osiedlowej czy parkingu. Tu narażone są przede wszystkim małe dzieci, które mogą zostać niezauważone podczas manewru cofania - tłumaczą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Dane pokazują, że 57% wypadków samochodowych z udziałem dzieci ma miejsce w odległości około 10 minut drogi od domu, a 80% nie dalej niż w odległości do 20 minut***. Dlatego trenerzy Szkoły Jazdy Renault apelują o poprawne przewożenie najmłodszych w pojazdach oraz niepozostawianie ich bez opieki na parkingach i w pobliżu dróg. Jak zachować bezpieczeństwo podczas codziennej jazdy samochodem: - Sprawdzaj regularnie poprawność działania wszystkich świateł oraz wycieraczek. - Pamiętaj o przygotowaniu do jazdy: zawsze zapinaj pasy i upewniaj się, że fotel, zagłówek i lusterka są odpowiednio ustawione. - Nie jedź ?na pamięć?. - Uważaj na pieszych, szczególnie na osiedlowych uliczkach, parkingach oraz w pobliżu szkół czy targowisk. - Pamiętaj o zapewnieniu bezpieczeństwa dziecku, w tym o poprawnym użyciu pasów i fotelika. - Zabezpieczaj bagaż przed przemieszczaniem się w kabinie. - Ogranicz do koniecznego minimum czynności takie jak rozmowy przez telefon czy regulacja radia. - Bądź czujny, przewiduj zdarzenia na drodze. * Źródło: churchill.com ** Źródło: The National Highway Traffic Safety Administration *** Źródło: Partners for Child Passenger Safety Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Bary muszą być wyposażone w alkomaty (Data dodania: 2011-12-29) We Francji wchodzą w życie przepisy nakazujące wszystkim nocnym barom posiadanie alkomatów do użytku klientów. Od dzisiaj ten obowiązek dotyczy 5,5 tys. nocnych lokali - barów, dyskotek czy kabaretów. Korzystanie z tych urządzeń będzie dobrowolne - będą one udostępnione na życzenie klienta. Prezydent Nicolas Sarkozy obiecał, że od przyszłego roku obowiązek posiadania alkomatów w postaci "baloników" będzie spoczywał na wszystkich właścicielach pojazdów. Przepis taki ma być wprowadzony najprawdopodobniej wiosną 2012 roku. Za brak takiego urządzenia w samochodzie będą kierowcom groziły grzywny. Po objęciu władzy w 2007 r. Sarkozy postawił sobie za jeden z celów zmniejszenie liczby śmiertelnych ofiar na drogach. Jak zauważają media, obecnie co roku w wypadkach drogowych ginie ok. 4 tys. osób rocznie. Władze chciałyby, aby ta liczba spadła do co najmniej 3 tys. Alkohol jest główną przyczyną zgonów na francuskich drogach - przyczynia się do jednej trzeciej wszystkich wypadków samochodowych. We Francji obowiązuje zakaz prowadzenia pojazdu, gdy kierowca ma 0,5 grama lub więcej alkoholu w litrze krwi. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Karta kandydata na kierowcę (Data dodania: 2011.12.06) Zmiany zapowiedziane w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami dotyczą także zmian w procedurach wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. Ministerstwo Infrastruktury (dzisiaj oczywiście Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej) przygotowało projekt takiego właśnie rozporządzenia wykonawczego. Dołączyło do niego wzory dokumentów, a wśród nich całkowita nowość - Karta kandydata na kierowców. Druk ten ubiegającemu się o prawo jazdy wyda wydział komunikacji (w miejscu stałego zamieszkania). I tu może pojawić się problem, gdy kandydat będzie chciał uczestniczyć w szkoleniu poza miejscem zameldowania. Mając tę kartę zainteresowany dopiero wtedy udaje się do ośrodka szkolenia kierowców w celu zapisania na stosowny kurs. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Dlaczego rowerzyści jadą po chodniku (Data dodania: 2011-12-01) To, że rowerzyści często jeżdżą po chodnikach doświadczamy wszyscy. Pytania czy zawsze tam być powinni? Otóż, nie. Rowerzyści jeżdżą po chodnikach - przyznają aktywiści z Zielonego Mazowsza. Ale najczęściej tam, gdzie jazda po jezdni jest niebezpieczna. Nie jest to odosobniona opinia. Według obowiązujących przepisów, gdy nie ma ścieżki rowerowej rowerzysta powinien zjechać na jezdnię. Aktywiści z Zielonego Mazowsza przyjrzeli się jak zachowują się rowerzyści. Pomiar na moście Poniatowskiego w stronę centrum wykazał, że tylko jeden na 145 cyklistów pokonał tę trasę zgodnie z przepisami. Dlaczego? Na moście wyznaczony jest buspas, na który rowery nie mogą wjechać. Żeby nie łamać prawa, trzeba jechać lewym pasem, między pędzącymi samochodami i autobusami. Dlatego prawie wszyscy wybierają jazdę chodnikiem. Robi tak aż 87% rowerzystów. Podobnie na moście Śląsko-Dąbrowskim. Dla porównania, najbardziej rowerową przeprawą jest most Świętokrzyski. Po obu stronach prowadzą ścieżki rowerowe. Tylko 1% cyklistów decyduje się jechać tu jezdnią. Również na Krakowskim Przedmieściu sporo osób jeździ po chodnikach. Według Zielonego Mazowsza, to wina nieegzekowania ograniczenia prędkości do 30 km/h. To dlatego co trzeci rowerzysta wybiera lawirowanie między pieszymi zamiast uciekania przed pędzącymi autobusami. To jednak dużo lepszy wynik niż przed przebudową ulicy: wówczas proporcje były odwrotne. Zwężenie jezdni zwiększyło też liczbę korzystających z rowerów ponad dwukrotnie. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| CORDON, zapamiętaj tę nazwę (Data dodania: 2011.12.01) Firma Peak Gain Systems Inc. testuje najnowszą generację fotoradaru. Cordon multi-target Photo Radar System to urządzenie, które potrafi namierzyć maksymalnie 32 samochody na czterech pasach jednocześnie. Wynalazek śledzi tablicę rejestracyjną każdego auta i pokazuje na specjalnym "dymku" jak szybko jedzie - zielone podświetlenie prędkości oznacza, że kierowca nie przekroczył dozwolonego limitu, żółte oznacza, że kierowca łapie się w ustawionych widełkach prędkości, czerwone - przekroczenie prędkości i mandat. Cordon potrafi wykonywać zarówno zdjęcia całej ulicy, jak i dokładne zbliżenia tablicy rejestracyjnej samochodu jadącego zbyt szybko. Urządzenie rozpoznaje także, czy pojazd, który porusza się np. pasem dla autobusów ma prawo tam jechać. W chwili wykroczenia, system robi danemu pojazdowi dwa zdjęcia - jedno, przedstawiające całą sytuację na drodze ze zidentyfikowanymi i wyróżnionymi winnymi, oraz drugie dla każdego z łamiących przepisy z osobna (na zbliżeniu widoczna jest tablica rejestracyjna). Dzięki podczerwieni działa także w nocy. Cordon ma na pokładzie moduł GPS, który przekazuje współrzędne każdego wykroczenia wraz z obrazem - dowody złamania przepisów zapisywane są na karcie SD. Wszystkie dane zarejestrowane przez kamerę są chronione przed ingerencją specjalnym oprogramowaniem. System oferuje także możliwość zdalnego przesyłania wszystkich naruszeń do centralnej bazy danych są za pomocą Wi-Fi, 3G lub sieci WiMAX. Policjanci mogą usiąść wygodnie i oglądać w czasie rzeczywistym wszystkie wykroczenia i na bieżąco wystawiać mandaty. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Przyszłe zasady sprawozdawczości z przebiegu kursu (Data dodania: 2011.10.24) Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie podjęło działania na rzecz wypracowania stanowiska w sprawie nowych zasad sprawozdawczości z przebiegu kursu, które winny być zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami przekazywane do starostw. W ostatnich dniach Starostwo Powiatu Warszawskiego zorganizowało spotkania, na które zaprosiło stołecznych przedstawicieli ośrodków szkolenia. Celem konsultacji jest uzyskanie opinii w sprawie sformułowania nowych zasad sprawozdawczości, prowadzonej przez ośrodki szkolenia kierowców. Przypomnijmy zobowiązanie taki przewiduje ustawa o kierujących pojazdami, której przepisy zaczynają obowiązywać z dniem 12 lutego 2012 r. W trakcie spotkań przedstawiono cztery nowe formularze sprawozdawcze. Propozycje nie spotkały się z aprobatą. Jak ocenia SOSK ? ?proponowana w tej formie sprawozdawczość nie wpłynie bezpośrednio na poziom szkolenia, a stanie się wielką uciążliwością dla Klientów osk?. Konkretnie mają one wydłużyć czas szkolenia praktycznego poprzez obowiązkowe nanoszenie z trzydniowym wyprzedzeniem poprawek wynikających ze zmian grafików. Bezsensowną wydaje się im także konieczność przewidywania jazd odbywających się na placu i mieście co wyklucza możliwość łączenia tych jazd w jednej lekcji. Taki sposób planowania jazd szkoleniowych jest sprzeczny z zasadami dydaktyki, metodyki nauczania oraz psychologii. Kontrowersje budzi również sposób ustalania daty zakończenia kursu. Czy jest to data egzaminu wewnętrznego końcowego czy data wydania zaświadczenia ukończenia kursu? Zarząd SOSK w Warszawie zaapelował do prowadzących ośrodki szkolenia kierowców o nadsyłanie opinii w tym zakresie, proponuje także dalsze konsultacje w celu wypracowania możliwego do akceptacji stanowiska. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Kampania informacyjna dot. noweli o rowerzystach (Data dodania: 2011.10.12) Wielu ekspertów już w chwili uchwalenia tzw. noweli rowerowej ustawy - Prawo o ruchu drogowym ostrzegało, iż nowe uregulowania mogą doprowadzać do wypadków. Z tym większym zadowoleniem czytamy w "Dzienniku Bałtyckim": nowe prawo, które zaczęło obowiązywać w maju br. powinno być odpowiednio rozpropagowane. Gdańsk startuje z kampanią, w ramach której rozda ogromne ilości ulotek informujących o tym, co każdy cyklista, ale i kierowca musi w związku ze zmianami wiedzieć. Chcemy z nią dotrzeć do wszystkich kierowców w Gdańsku, bo w starciu z nimi rowerzyści niestety stoją na przegranej pozycji - mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska ds. polityki komunalnej. Przypomnijmy: ustawodawca przywrócił wykreślony 10 lat temu przepis, dający rowerzystom przejeżdżającym prosto po ścieżce rowerowej przez skrzyżowanie pierwszeństwo przed samochodami, które skręcają i tę ścieżkę przecinają. Poszerzono też definicję samego roweru, dzięki czemu już nie tylko jednoślady mogą poruszać się po ścieżkach. - Prawo to przysługuje teraz także rowerom elektrycznym i wielośladowym. Warunkiem dla tych pierwszych jest jednak automatyczne odcinanie zasilania, gdy osiąga prędkość 25 km/h - informuje Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy. Nowe prawo zezwala, by rowerzyści jeździli po chodnikach, ale tylko wtedy, gdy ma on więcej niż dwa metry szerokości. Trzeba jednak pamiętać, że to pieszy ma tam zawsze pierwszeństwo. Z chodników miłośnicy dwóch kółek korzystać mogą także wtedy, gdy warunki atmosferyczne nie sprzyjają temu, by zajmować jezdnię, czyli podczas śnieżycy, ulewy czy silnego wiatru. Cieszyć mogą się ci, którzy na wycieczki rowerowe nie lubią wybierać się samotnie - prawo zezwala na jeżdżenie obok siebie, pod warunkiem że nie spowoduje to utrudnień dla innych uczestników ruchu. By rowerzyści mogli zatrzymywać się na skrzyżowaniach przed autami, na drogach powstawać mają specjalne śluzy oddzielające od nich zmotoryzowanych. Po prawych stronach jezdni wprowadzone natomiast zostaną pasy ruchu dla rowerów - jeżdżący nimi będą mieć pierwszeństwo przed skręcającymi autami. Dodatkowo jest zgoda na to, by na skrzyżowaniach rowery jeździły środkiem pasa. Jak tłumaczą specjaliści od drogowego bezpieczeństwa, ma to zapobiegać sytuacjom, w których samochody z premedytacją (lub nie), ale jednak zajeżdżają drogę cyklistom. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Powstają tzw. aktywne przejścia dla pieszych (Data dodania: 2011.10.12) System aktywnej informacji wizualnej przejścia dla pieszych APM (SAIWPP) stosowany jest w miejscach, gdzie pieszy przechodzący przez jezdnię jest szczególnie narażony na kolizję z pojazdem. Cechą charakterystyczną tego systemu jest fakt, że kierujący pojazdem otrzymuje sygnał ostrzegawczy zarówno z poziomych elementów podjezdniowych LED, jak i przystosowanego do współpracy z nimi pulsatora przy znaku pionowym D-6. Z obserwacji wynika, że kierowcy często nie stosują się do znaków informujących i ostrzegających o zbliżaniu się do przejścia dla pieszych. Na foto najniżej - znak drogowy sygnalizujący przejście dla pieszych, wraz z sygnałami ostrzegawczymi w jednym z nadmorskich miasteczek Portugalii. W centrum Rybnika oraz na całym odcinku nowo budowanej obwodnicy północnej miasta powstaną tak zwane aktywne przejścia dla pieszych. To bardzo ważna nowinka rozwiązująca problem sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych. I tak zainstalowane zostaną specjalne światła umieszczane nad pasami, uruchamiane za pomocą fotokomórki, które migają jaskrawo od chwili, kiedy pieszy pojawi się w odległości ok. 2 metrów od przejścia, aż do chwili, kiedy bezpiecznie znajdzie się po drugiej stronie jezdni. Nowoczesne urządzenia są montowane przede wszystkim w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Jedno aktywne przejście dla pieszych to koszt około 20-30 tysięcy złotych. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Rowerzyści wjechali na tory tramwajowe (Data dodania: 2011.0.09) W Warszawie na krótkim odcinku ul. Nowowiejskiej (stumetrowy odcinek pomiędzy pl. Zbawiciela i ul. Waryńskiego) rowerzyści mogą jechać po torach tramwajowych (na zasadzie kontrapasa tramwajowo-rowerowego na ulicy jednokierunkowej). To chyba pierwsza taka decyzja w Polsce. Niestety wzbudza ogromne emocje. Inaczej niż w wielu krajach Europy, tam jest to rzecz oczywista i praktykowana dosyć powszechnie i od wielu lat. Tor tramwajowy właśnie został oznakowany, teraz dodatkowo wyraźnie oznakowany czerwony pas. Przeciwnicy wprowadzonego rozwiązania powołują się na argumentację zagrożeń i mówią: "Może teraz wpuścimy rowerzystów na tory metra" - kpią ci ostatni. Obawy mają także niektórzy motorniczowie. - Dla mnie najbardziej kontrowersyjny jest sam wjazd dla rowerzystów z pl. Zbawiciela na tory. Nie jest jasne, kto tam ma pierwszeństwo. Może dochodzić do wypadków. Sami rowerzyści zwracają uwagę, iż szyny tramwajowe są wyjątkowo zdradliwe dla dwukołowców zwłaszcza po deszczu. Wśród obrońców - miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który mówi: - Samo życie jest niebezpieczne. Można złamać nogę na równym chodniku - mówi. I już całkiem poważnie dodaje: - Uznaliśmy, że tu nie będzie zagrożeń kolizjami. Rowerzyści mogą jechać po torowisku tylko na krótkim odcinku. Tramwaje jadą tam dość wolno, bo skręcają na pl. Zbawiciela a dodatkowo po chwili muszą się zatrzymać na przystanku. Jest tu też dobra widoczność - zaznacza. Dodaje, że nie ma wątpliwości, kto ma pierwszeństwo na przecięciu torów i pasa rowerowego na pl. Zbawiciela. - Oczywiście tramwaj. O konieczności ustąpienia pierwszeństwa mówi rowerzystom znak ostrzegawczy - żółty trójkąt. Jak donosi stołeczna ?Gazeta pl? - rowerów na torach bronią też eksperci. Rowerzyści Zielonego Mazowsza przypominają, że ruch rowerów na torowisku odbywa się już w Warszawie na ul. Stalowej i ul. Młynarskiej, wiemy o podobnym rozwiązaniu w Krakowie na ul. Starowiślanej. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Półturbina, albo rondo motyl (Data dodania: 2011.08.18) Życie Warszawy precyzyjnie instruuje jak kierowcy powinni zachowywać się przed wjazdem na dawne rondo Babka - w jego nowej organizacji ruchu - tak więc, trzeba ustawić się na odpowiednim pasie - w zależności od tego, którym zjazdem chcemy to skrzyżowanie opuścić. Wcześniej pasy ruchu były tak wymalowane, że pierwszeństwo miał nadjeżdżający z lewej strony. Na dodatek znaki na jezdni dopuszczały możliwość częstej zmiany pasów, co prowadziło do kolizji. Rondo Zgrupowania AK ?Radosław? (dawne rondo Babka) było zamknięte przez trzy dni. W tym czasie wymieniono asfalt, nawierzchnię między torowiskami i wytyczono nowe pasy, wyklejono nowe znaki, zamontowano krawężniki zwężające jezdnię; przeprogramowano sygnalizację świetlną; wszystko w celu ułatwienia kierowcom przejazdu i zmniejszenia korków w tym miejscu, obok przepustowości poprawi się także bezpieczeństwo na rondzie. - Być może kierowcy będą przecierać oczy ze zdumienia, bo zastaną inny układ pasów, ale mamy za to nadzieję, że już nie będą przycierać karoserii samochodów - zapowiadał Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. W ocenie kierowców, ale też urzędników nie sprawdziła się dotychczasowa organizacja dająca pierwszeństwo zjeżdżającym z ronda. Nowa organizacja ruchu to tzw. rondo półturbinowe (lub potocznie ?motyl?). W związku z faktem, iż przewidziano też pasy do skrętu i jazdy na wprost rondo zakwalifikowano je właśnie jako półturbinowe. Jak kierowca powinien się poruszać - otóż przed wjazdem na skrzyżowanie kierowca będzie musiał ustawić się na odpowiednim pasie, który pokieruje go do odpowiedniego zjazdu. Jadący tym pasem kierowca do skrętu nie będzie mógł zmienić decyzji i pojechać prosto. Niektóre pasy na rondzie mają być przeznaczone np. tylko dla skręcających od razu w prawo, z innych pasów - tak jak teraz - będzie można albo skręcić, albo pojechać prosto. I tu swoje zadanie spełnią wysepki oddzielające, tak żeby kierowcy jadący prawym pasem nie mogli jechać prosto, tylko musieli skręcić. - Najwięcej kolizji zdarzało się podczas zmiany pasów przy zjeździe z ronda. Postanowiliśmy więc zmienić układ drogowy w taki sposób, by taka zmiana nie była konieczna - mówi miejski inżynier ruchu Janusz Galas Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Zakupy grupowe. Miało być tanie prawo jazdy (Data dodania: 2011.08.09) "Gazeta pl Bydgoszcz" opisuje coraz bardziej popularny tzw. grupowy zakup kursu na prawo jazdy. Jak się okazuje - ponad sto osób wykupiło kurs prawa jazdy za pośrednictwem Groupona, internetowego serwisu zakupów grupowych w bydgoskiej Auto Szkole Kalix. Bony wykupiło 114 innych osób. W ofercie kurs prawa jazdy kategorii B miał kosztować tylko 650 zł, pełna jego wartość to 1400 zl. Proponowano darmowe materiały szkoleniowe i badania lekarskie po niższej cenie. "Dostosowują godziny wykładów do jego grafiku zajęć, ale też gwarantują rozpoczęcie i zakończenie jazdy w dowolnie wybranym przez niego miejscu" - oferowano. Kupon miał być ważny przez pół roku. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna - "szczęśliwcy" wyjeździli po kilka jazd i kursu zakończyć nie mogą. Jak informuje dziennik - przedstawiciel szkoły - jak dalej relacjonuje dziennik - telefonów nie odbiera, ale czasem odzywa się na Facebooku: "Nie przewidziałem takiego zainteresowania. Tak ogromny kontakt sparaliżował naszą obsługę" - pisze. Natomiast pod wskazanym przez Grupon telefonie: głos w słuchawce zapewnia, że szkoła zwróci pieniądze i dokumenty tym, którzy nie mogli odbyć kursu. "Należy napisać do nas pismo z prośbą, a wszystko zostanie uregulowane w ciągu 14 dni". Skargi na szkołę Kalix dotarły już do bydgoskiego ratusza. - Wiem, że są tam jakieś wewnętrzne kłopoty z rozliczeniem finansowym, ale to nie nasza sprawa. Tym powinna się zająć policja - mówi Waldemar Winter, p.o. dyrektor wydziału uprawnień komunikacyjnych w Urzędzie Miejskim. - Od ludzi, którzy skarżyli się na tę szkołę, wiem, że właściciel informuje ich, że zamknął ją, bo ma kontrolę z ratusza - dodaje. - To nieprawda, żadnej kontroli tam nie prowadzimy. Maciej Osiński z biura prasowego bydgoskiej policji podpowiada: - Każdy, kto został oszukany przez szkołę jazdy lub ta nie wywiązała się ze swoich zobowiązań, powinien powiadomić o tym najbliższy komisariat - mówi. - Oczywiście i bez tego zajmiemy się tą sprawą - dodaje. Groupon, który z powodzeniem oferował wiele skutecznych i rzeczywiście atrakcyjnych propozycji, i te zgodnie z zapowiedzią zrealizowano. Kandydaci na kierowców, którzy wykupili bon czują się oszukani, ostrzegają o tym fakcie innych. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Warszawa drugim najbardziej zakorkowanym miastem Europy (Data dodania: 2011.07.20) Według kolejnych ankiet badających zakorkowane miasta Europy - na pierwszym miejscu wśród najbardziej zakorkowanych miast w Unii Europejskiej oraz Norwegii i Szwajcarii wciąż pozostaje Bruksela. Jednak już na drugim miejscu uplasowała się stolica Polski. Warszawa jest najbardziej zakorkowanym miastem w naszym kraju. Tzw. wskaźnik zakorkowania, którym posługuje się TomTom, wzrósł o 0,5 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Warszawa zajęła drugie miejsce już kolejny raz z rzędu. Według ankiety przeprowadzonej przez TomTom, kierowcy w stolicy doświadczają opóźnień na 38 proc. warszawskich ulic. Najmniej zatłoczonym z badanych miast jest Kolonia w Niemczech, która zajęła 50 miejsce, gdzie jedynie 19 proc. dróg jest zakorkowanych. Najwygodniej jeździ się po Hiszpanii, Szwajcarii, Norwegii, Węgrzech, Irlandii i Czechach. Wszystkie wymienione kraje mają tylko jedno miasto, które zostało zakwalifikowane do rankingu 50 najbardziej zatłoczonych. Badanie zostalo przeprowadzone na podstawie informacji dotyczących prędkości z jaką samochody przemieszczają się po miejskich sieciach dróg. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Trzymaj się prawej strony (Data dodania: 2011.07.08) Jadąc wielopasmową jezdnią kierowcy powinni trzymać się prawej strony. Lewy pas powinien służyć do wyprzedzania i omijania przeszkód. Wolna jazda na wewnętrznym pasie, podczas gdy zewnętrzny jest wolny, może powodować agresję wśród innych kierowców i prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Spowalnia też ruch na drodze. Kierowcy muszą pamiętać, że dzielą drogę z innymi. Działania podyktowane naszą wygodą mogą mieć negatywny wpływ na płynność ruchu i mogą być nawet niezgodne z przepisami. Przykładem takiego zachowania jest uporczywe zajmowanie wewnętrznego pasa ruchu - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Fakt, iż kierowcy korzystają z wewnętrznego lub środkowego pasa do jazdy, wynikać może z niewiedzy lub złych nawyków - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Brytyjscy eksperci podają, że najczęściej kierowcami jadącymi środkowym pasem mimo możliwości zjazdu na pas zewnętrzny są osoby starsze oraz te, które stosunkowo niedawno otrzymały prawo jazdy*. Osoby, które niepewnie czują się podczas zmiany pasa przy dużym natężeniu ruchu, mogą zajmować lewy pas wcześniej przy nadarzającej się okazji jeśli planują skręt w lewo. To jednak taktyka, która może zaburzać płynność jazdy, jeśli dany kierowca jedzie poniżej górnej granicy prędkości, a inni nie mają możliwości wyprzedzenia - wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Innym powodem może być zły stan nawierzchni prawego pasa. Na zewnętrznym pasie często występują koleiny spowodowane ruchem pojazdów ciężarowych, jazda w nich sprawia trudność i tym kierowcy mogą tłumaczyć potrzebę jazdy po pasie wewnętrznym. Co zrobić, gdy na naszej drodze pojawi się kierowca uporczywie jadący wewnętrznym pasem? Nie wolno wymuszać zjazdu na sąsiedni pas. Kierowcy nie powinni dawać sygnałów świetlnych ani trąbić. Niedopuszczalne jest też straszenie kierowcy poprzez zbyt bliskie podjeżdżanie do jego pojazdu, gdyż to może powodować zagrożenie. Kierowca jadący z przodu może nagle zmienić pas ruchu bez zachowania odpowiednich środków ostrożności i narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo - tłumaczą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Jeśli mamy możliwość wyprzedzenia kierowcy blokującego pas, należy zwolnić do momentu uzyskania miejsca do wykonania manewru wyprzedzania. Należy pamiętać, że dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na jezdni jednokierunkowej oraz na dwukierunkowej, gdy do jazdy w jednym kierunku przeznaczone są dwa pasy (teren zabudowany) lub trzy pasy - w przypadku drogi poza terenem zabudowanym (kodeks drogowy, art. 24, ust. 10). Kodeks drogowy nakazuje jazdę jak najbliżej prawej krawędzi jezdni (art. 16, ust. 4) oraz jazdę z prędkością nieutrudniającą jazdy innym (art. 19, ust. 2, pkt. 1). Jazda lewym lub środkowym pasem w przypadku gdy wolny jest pas prawy może zatem skutkować mandatowi. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Fałszywy instruktor nauki jazdy (Data dodania: 2011.07.08) Jak podaje Komenda Miejska Policji w Ostrołęce - właścicielka szkoły kierowców złożyła zawiadomienie o przestępstwie krótkotrwałego użycia na jej szkodę samochodu szkoleniowego. Do zdarzenia doszło kilka dni wcześniej, kiedy to do czekającej w samochodzie nauki jazdy kursantki wsiadł fałszywy instruktor. Mężczyzna przedstawił się i poinformował młodą dziewczynę, że dziś on będzie z nią jeździł. Dziewczyna nie podejrzewając podstępu wykonała polecenie "instruktora" i pojechała z nim w rejon cmentarza komunalnego w Ostrołęce. Gdy byli na miejscu kazał kursantce zaczekać chwilę a sam udał się na cmentarz. Kiedy rzekomy instruktor powrócił do samochodu, polecił dziewczynie jechać w kierunku miasta. W między czasie z kursantką skontaktował się telefonicznie prawdziwy instruktor i dziewczyna wiedziała już, że w samochodzie znajduje się lipny trener, który wykorzystując moment zatrzymania się przed przejściem dla pieszych wysiadł z samochodu i oddalił się w nieznanym kierunku. W trakcie kolejnych nauk jazdy z prawdziwym instruktorem, kursantka zauważyła i rozpoznała mężczyznę rzekomego instruktora. Zatrzymanym mężczyzną okazał się Sławomir B., mieszkaniec Ostrołęcki. W tej chwili oczekuje w policyjnym areszcie na wykonanie z nim dalszych czynności w sprawie. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| TWÓJ KAC MOŻE KOSZTOWAĆ CZYJEŚ ŻYCIE (Data dodania: 2011.06.30) 21 czerwca br. KRBRD rozpoczęła ogólnopolską kampanię społeczną o charakterze edukacyjno- informacyjnym "Nie jedź na kacu. Włącz myślenie". Prowadzenie pojazdu na kacu, to po prostu jazda pod wpływem alkoholu. Statystyki policyjne wskazują, że najwięcej wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców odnotowuje się latem, w weekendy, do godzin południowych. Z najnowszych badań TNS OBOP dla KRBRD wynika, że polskim kierowcom i ich pasażerom brak wiedzy o czasie działania alkoholu na organizm. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Główna przyczyna wypadków to - PRĘDKOŚĆ! (Data dodania: 2011.06.17) Ministerstwo Infrastruktury: Na polskich drogach rozgrywa się horror. W żadnym kraju Unii Europejskiej tyle osób nie pada ofiarą wypadków, co w Polsce. W bezsensowny sposób traci życie kilka tysięcy osób rocznie, a kilkadziesiąt tysięcy zostaje rannych. Nie miejmy złudzeń. Efekty nie przyjdą, jeśli nie zmienią się postawy społeczne i sami nie przekonamy się, że bezpieczna jazda nam wszystkim się opłaca. Pirat drogowy to dla większości z nas mężczyzna w wieku 20-25 lat, jadący sportowym samochodem szybciej niż 200 km/h, kierujący pojazdem pod wpływem alkoholu lub narkotyków. To jednak nieprawdziwe wyobrażenie. Badania Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego dowodzą, że wypadki powodowane są najczęściej przez doświadczonych i pewnych siebie kierowców, którzy regularnie przekraczają przepisową prędkość o 20-30 km/h. Główną i najgroźniejszą przyczyną wypadków jest niewłaściwa prędkość jazdy. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że aż 85% polskich kierowców regularnie przekracza limit prędkości. Co zaskakujące, do wypadków dochodzi najczęściej na prostej drodze, przy odpowiedniej widoczności i dobrych warunkach jazdy. Większość kierowców wówczas przyśpiesza, doprowadzając często do tragedii. Ilość wypadków w zależności od warunków atmosferycznych W czasie badań zorganizowanych na zlecenie KRBRD okazało się, że osoby, którym zdarzało się jeździć 220 km/h, nie uważają się za złych kierowców. Równie dobrą samoocenę mieli ci, których kilkakrotnie ukarano mandatami za zbyt szybką jazdę. Prędkość nadal kojarzy nam się przede wszystkim z męstwem, siłą i odwagą. Pozwala oderwać się od problemów i odpocząć psychicznie. Aż 45% polskich kierowców odczuwa radość przy szybkiej jeździe samochodem, co oznacza, że Polacy, jak żaden inny naród, kochają prędkość. Wszystko to sprawia, że prawdziwe pozostaje przysłowie, że mądry Polak po szkodzie. Miejsca w których najczęściej dochodzi do wypadków Rozsądna jazda to mniej osobistych tragedii, większy komfort życia, a także niższe koszty społeczne. Jeśli chcemy urzeczywistnić marzenie o bezpiecznych drogach, musimy stać się dojrzałym społeczeństwem, które wyżej niż emocje stawia odpowiedzialność. Istnieje prosta zależność pomiędzy średnią prędkością jazdy, a liczbą wypadków i ofiar śmiertelnych. Australijscy badacze obliczyli, że jeśli obniży się przeciętną szybkość jazdy o 5%, to liczba wypadków zmaleje o 10%, a wskaźnik śmiertelności spadnie aż o 20%. To znaczy, że wystarczy lekko odpuścić pedał gazu, aby zapobiec wielu ofiarom śmiertelnym. Więc skoro nieznacznie korygując prędkość można uratować życie co piątej osobie, to czy nie warto zmienić swojego postępowania? Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Wyłudzone prawo jazdy (Data dodania: 2011.06.06) Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie prowadzą czynności w sprawie wyłudzenia z Wydziału Komunikacji Starostwa w Lubaczowie prawa jazdy. Podejrzanym jest mieszkaniec Cieszanowa, 29-letni kierowca, który otrzymał prawo jazdy, mimo iż wcześniej zabrali mu je norwescy policjanci. Przy pomocy Biura Międzynarodowej Współpracy udało się ustalić, że mężczyzna w lutym ub. roku został zatrzymany w Norwegii przez tamtejszych funkcjonariuszy, stwierdzono stan nietrzeźwości i zostało mu zabrane prawo jazdy. Kilka miesięcy później, już w Polsce kierowca w wydziale komunikacji złożył oświadczenie, że prawo jazdy zgubił. Otrzymał nowy dokument. Z kolei w Zielonej Górze prokurator rejonowy skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 38-letniemu mężczyźnie (mieszkającemu na terenie Niemiec). Oskarżony w 2008 roku złożył ? mimo pouczenia o odpowiedzialności karnej za składane oświadczenie - otóż przedłożył pracownikowi Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta wniosek o wydanie wtórnika dokumentu prawa jazdy kat. B wraz z pisemnym fałszywym oświadczeniem, iż dokument nie został mu zatrzymany. W trakcie procedury wydawania nowego prawa jazdy okazało się jednak, że poprzedni dokument został zabrany oskarżonemu przez policję i złożone przez niego oświadczenie mija się z prawdą. Oskarżonemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Wyłudzenie dokumentu prawa jazdy pod pozorem jego zagubienia, w sytuacji, kiedy uprawnienia zostały odebrane, jest przestępstwem ściganym z urzędu. Źródło: http://news.prawodrogowe.pl |
| Polecamy: |
Strona główna



